A
A
A
wersja kontrastowa
Medalowy Puchar Świata w wioślarstwie  

Na Torze Regatowym Malta po raz drugi z rzędu odbył się Puchar Świata w wioślarstwie. Ponad 500 sportowców z 39 krajów świata przyjechało do Poznania, by powalczyć o jak najlepsze rezultaty w tej międzynarodowej imprezie. Ku uciesze miejscowych kibiców Polska reprezentacja zajęła drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Naszą kadrę wyprzedziła jedynie rewelacyjna Nowa Zelandia. Już sobotnie biegi były dla nas bardzo udane. Na najwyższym stopniu podium stanął najpierw Artur Mikołajczewski, startujący w jedynce wagi lekkiej. Zwycięzca przyznał, że jego celem była walka o medale, ale absolutnie nie spodziewał się triumfu. Nieco później srebrny medal zdobyła Joanna Dorociak. W niezwykle zaciętym biegu aż cztery zawodniczki minęły linię mety w przeciągu jednej sekundy. Nasza reprezentantka ostatecznie była druga. Jak się później okazało była to zapowiedź jeszcze lepszych wyników, jakie podziwialiśmy w niedzielę.

Ostatni dzień Pucharu Świata był dla Polski jeszcze lepszy niż sobota. Kolekcjonowanie medali rozpoczęli Jerzy Kowalski i Miłosz Jankowski, którzy zajęli trzecie miejsce w kategorii dwójek podwójnych wagi lekkiej. Pierwsi byli Francuzi, a drudzy Irlandczycy. Polacy na ostatnich metrach musieli stawić czoła świetnym Chińczykom, którzy rzucili wszystkie swoje siły, by wyrwać naszym wioślarzom medal. Atak ten udało się skutecznie odeprzeć, co zaowocowało trzecią lokatą. Największy aplauz od publiczności zgromadzonej nad Maltą zasłużenie otrzymała żeńska czwórka podwójna. Agnieszka Kobus, Marta Wieliczko, Maria Springwald i Katarzyna Zillmann od samego początku pokazały swoją dominację, którą udało im się utrzymać aż do linii mety. – Płynęłyśmy u siebie, więc nie mogłyśmy sprawić zawodu kibicom, którzy przyszli nas dopingować. Trzeba było pokazać, na co nas stać. Taki był plan, by od początku narzucić mocne tempo, a później starać się je utrzymać. Wiadomo, że zawsze trudniej się goni, a my wszystko kontrolowałyśmy od początku do końca, więc nasze zwycięstwo nie było zagrożone – przyznała Agnieszka Kobus po zakończonym wyścigu. – Może ten start nie był perfekcyjny, natomiast my wierzymy w siebie. Jesteśmy liderkami Pucharu Świata, startowałyśmy w żółtych koszulkach liderek, a to na pewno do czegoś zobowiązuje. Bardzo chciałyśmy tu wygrać, szczególnie zaś z reprezentacją Niemiec, którą teraz trenuje Marcin Witkowski, nasz poprzedni trener. Pokazałyśmy, że umiemy wiosłować, a trenerowi Witkowskiemu dziękujemy, bo to on nas bardzo wiele nauczył. Niemki ostatecznie uplasowały się poza podium.

To nie był koniec medalowych zdobyczy polskiej reprezentacji. Na najniższym stopniu podium stanęły Monika Ciaciuch, Joanna Dittmann oraz Anna i Maria Wierzbowskie, które płynęły w kategorii czwórka bez sterniczki. – Taki był plan, by mocno rozpocząć, a później starać się odeprzeć ataki rywalek. Udało się obronić miejsce na podium – mówiły już na mecie nasze reprezentantki. Od Polek lepsze były jedynie Australijki oraz Stany Zjednoczone. Ze srebrnego medalu cieszyły się również Weronika Deresz i Martyna Mikołajczak płynące w dwójce podwójnej wagi lekkiej.  Ukoronowaniem udanych zawodów był brąz zdobyty przez panów: Dominika Czaję i Adama Wicenciaka. Ten drugi był jedynym poznaniakiem, który mógł na własnej wodzie cieszyć się z medalu. I zaraz po wyjściu z łódki był niesamowicie szczęśliwy. – Bardzo chcieliśmy być na podium, daliśmy z siebie wszystko, doping publiczności dodał nam skrzydeł. Przy takiej publiczności trzeba zdobywać medale, nie wiedzieliśmy, że możemy tak dobrze finiszować – przyznał reprezentant stolicy Wielkopolski.

Klasyfikację medalową wygrała Nowa Zelandia, która zdobyła siedem medali, w tym sześć złotych. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajęła Polska z ośmioma medalami, w tym dwoma złotymi. Na najniższym  stopniu drużynowego podium stanęli reprezentanci Australii, którzy zdobyli pięć krążków, w tym dwa z najcenniejszego kruszcu. – Chciałbym podkreślić zaangażowanie i aktywną postawę całego zespołu, który od kilkunastu dni pracował, by zawody się odbyły bez najmniejszych niedociągnięć – mówił Aleksander Daniel, dyrektor wykonawczy wioślarskiego Pucharu Świata 2017. – Wszystkim osobom, które nad Jeziorem Malta spędzały całe dnie, nieraz tu nocując, w tym wolontariuszom, należą się wielkie podziękowania. Dziękujemy też za wsparcie miastu Poznań, które stawia na sport i jest dla nas ważnym partnerem – dodał gospodarz imprezy. W przyszłym roku w Poznaniu odbędą się młodzieżowe mistrzostwa świata do lat 23. Sukces organizacyjny był możliwy dzięki zaangażowaniu partnerów: Volkswagen, Aquanet, Międzynarodowe Targi Poznańskie, MPK, BMW, Sheraton Poznań, POSiR, Pepsi, Touax, Galeria Malta, Malta Ski, Lotto, Grupa Luxmed i Wielkopolska Przychodnia Sportow-Lekarska. Zawody wspierali też marszałek województwa wielkopolskiego oraz starosta poznański.

Share on FacebookShare on Google+
Wszystkie banery
pro-rodzina nordic
Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji
Oddział Malta
ul. Wiankowa 3
61-131 Poznań
tel. (61) 876 60 11
fax. (61) 876 51 21
Menu